Jak wygląda obowiązkowa edukacja w Austrii i dlaczego jest lepsza od polskiego systemu szkolnictwa

Zastanawiałam się jak to możliwe, że w Austrii mało kto kończy studia, baa, wiele osób nawet do matury nie podchodzi, a jakoś żyją. Powiem nawet, że dobrze żyją. Lepiej niż magystry w Polszy. Przeanalizowałam system edukacji i muszę stwierdzić, że… że… a z resztą. Stwierdzajcie sami.

Obowiązek szkolny obowiązuje w Austrii dzieci od szóstego roku życia i trwa 9 lat. Po tym czasie młody człowiek może zakończyć przygodę z edukacją, może również dalej się kształcić. Czyli teoretycznie w wieku 15 lat ma możliwość uwolnienia się od nauki.
Ale zacznijmy od początku:

Do szóstego roku życia można korzystać ze żłobków, przedszkoli. Jeśli dziecko do 31 sierpnia ukończyło 6 lat, to od 1 września zaczyna naukę w Volksschule, czyli podstawówce. Dla maluchów, które nie są gotowe na szkołę, przewidziana jest zerówka (Vorschule) trwająca rok. Jest to bardzo pomocna forma nauczania dla dzieci wycofanych, ale także dzieci obcokrajowców, które boją się nowego otoczenia, niemieckiej komunikacji. Trzeba przyznać, że takie maluchy, mimo trudnych warunków, często szybko wpasowują się w grupę przez dobrze zorganizowane zajęcia. Po ukończeniu zerówki dziecko idzie do podstawówki zaczynając od pierwszej klasy.
Podstawówka trwa 4 lata. Po tym czasie, czyli w wieku 10 lat dziecko już musi wraz z rodzicami podjąć decyzję co dalej, choć żadna z opcji nie przekreśla szans malucha np. na studia. Do wyboru są dwie, 4-letnie opcje:

– AHS Unterstufe – to coś jak „niższa szkoła akademicka” – często jej celem jest matura i dalsza edukacja, choć po tych 4 latach wszystko się może zmienić – można albo kontynuować naukę w „wyższej szkole akademickiej” (Oberstufe) zakończonej egzaminem maturalnym, albo wybrać znów inną formę nauki. Wszystko widoczne jest na obrazku pod wpisem.
Już w AHS Unterstufe dzieci się ukierunkowują, są trzy możliwości na tym etapie: profil humanistyczno-językowy, profil przyrodniczo-matematyczny bądź ekonomiczno-społeczny. Do tych możliwości dobiera się dodatkowe opcje, np. zajęcia z akcentem na sport czy muzykę bądź języki mniejszości narodowych.

– NMS – Neue Mittelschule – zadaniem tej szkoły jest ukierunkowanie na naukę konkretnego zawodu. Nazywając rzeczy po imieniu, jest to szkoła pozornie dla mniej zdolnych bądź nastawionych na szybsze wejście na rynek pracy. Choć pamiętajmy, że są to dzieci w wieku 10-14 lat. Celem NMS jest zwyczajne wykrycie talentów, indywidualne podejście do uczniów, podejmowanie różnorodnych tematów. Akcentuje się tu też naukę szacunku i tolerancji – trzeba wziąć pod uwagę fakt, że w Austrii mieszka wielu obcokrajowców, więc to bardzo ważny punkt w przebiegu edukacji dzieci i młodzieży. Skrajnie prawicowy Polak powie „uczy się tam w Austrii akceptacji islamu! Już w szkołach!”. Nie. Uczy się tolerancji i szacunku zarówno Austriaków względem obcokrajowców, jak i obcokrajowców względem gospodarzy. To samo tyczy kursów językowych dla dorosłych, o tym napiszę osobny wpis.

Tak więc. Po podstawówce dziecko wybiera albo szkołę ukierunkowaną na maturę, albo szkołę ukierunkowaną na „robotę”. Ale w wieku 14 lat obie szkoły się się kończą. I tu znów ma przed sobą wybór. Albo rok jeszcze przemęczyć się w szkole, albo ciut więcej i iść do pracy, albo kolejne 4 lata kiblować po czym pisać maturę.

I znów, po kolei, bo można się pogubić. 14 lat mam. Co dalej?

– AHS Oberstufe – czyli druga część „niższej szkoły akademickiej”. To najprostsza opcja dla osób, które ukończyły AHS Unterstufe. Ten etap trwa 4 lata i kończy się maturą. Po pomyślnie napisanej maturze mogę iść na studia.

– BHS – Beruflsbildende hohere Schule – wyższa szkoła zawodowa trwająca 5 lat. Kończy się dwoma egzaminami – dojrzałości, który umożliwia dalszą edukację na studiach, oraz egzaminem zawodowym będącym przepustką do pracy w wyuczonym zawodzie. Takie szkoły są ukierunkowane np. na handel, modę, tematy techniczne, gospodarcze czy ekonomiczne, turystykę, leśnictwo, pedagogikę.
I tu widzę totalny bezsens polskiej edukacji. Bo żeby pracować w turystyce w Polsce, to wypadałoby do 24. roku życia studiować turystykę i rekreację. Żeby zostać leśnikiem trzeba ukończyć studia pod nazwą leśnictwo. W wieku 25 lat się budzimy, mamy mgr i nic poza tym. W Austrii w wieku 18 lat dzieciaki już mają fach w ręku, prawdopodobnie pracę i nikt nie użala się, że skończył studia i zarabia mało. Mało tego, osoba która przed 20. rokiem życia rozpoczęła pracę nie będzie w tej samej firmie pracować za tą samą stawkę po np. 10 latach – prawo pracy określa dokładnie co jaki czas i o ile wypłata musi zostać podniesiona. Więc leśnik w wieku 30 lat w Austrii będzie się miał o niebo lepiej niż w Polsce, bo ma doświadczenie, staż, spokój, pieniądze lepsze niż na początku pracy. A w Polsce taki człowiek jest na początku drogi zawodowej, o ile w ogóle dostał pracę w zawodzie…

– BMS – Berufsbildende Mittlere Schule – trwa od 1 do 4 lat. Po 3-letniej szkole jest możliwość przystąpienia do egzaminu zawodowego. Szkoły tego typu obejmują takie obszary jak handel, ekonomia, tematy społeczne, hotelarstwo, turystyka, opieka zdrowotna i pielęgniarstwo etc. Jest to ciut niższa rangą szkoła niż BHS, aczkolwiek możliwości po jej ukończeniu w dalszym ciągu jest wiele. Najprostsza – iść do pracy, ale gdy chce się człowiek jeszcze szkolić – nie ma przeszkód o ile spełnia warunki, które są wymagane w poszczególnych placówkach.

– szkoła integracyjna, dla osób z niepełnosprawnością – BVJ – coś jak aktywizacja zawodowa dla osób bardzo słabych, życiowo poturbowanych, dyskryminowanych czy z niepełnosprawnością. Wiem, że takie osoby pracują i mają się dobrze. Tu nauka trwa rok. Czyli gdy kończę tą szkołę – mam 15 lat, więcej nie muszę się uczyć. 😊 Ale można także dalej się szkolić do 19 roku w szkole integracyjnej.

– PTS – Polytechnische Schule – trwa 1 rok (tematy „politechniczne”), to opcja raczej dla tych, którzy nie mają ochoty dalej się uczyć, ale oczywiście jeśli chcą – mogą iść do Berufschule und Lehre trwającej od 1 do 4 lat.

To są najogólniejsze rzeczy, oczywiście każda ze szkół ma określone wymagania, pewne minimum uczeń musi spełniać, aby się dostać do określonej placówki. Czy jest to trudne – nie wiem. Wiem natomiast, że ten system edukacji mi się podoba.

Można by jeszcze ten temat ciągnąć, analizować, bo wbrew pozorom nie jest łatwo połapać się w tylu rodzajach szkół. Niemniej jednak Austriacy mają wiele możliwości. W wieku nastoletnim już mogą się ukierunkować, bądź zmienić strefę zainteresowań gdy widzą, że „to nie to”. My – do 18 roku życia – nic nie wiemy, niczego nie próbowaliśmy (w liceach), idziemy na ślepo na studia, o których mamy blade pojęcie, bo – umówmy się – to co czytamy w mediach o danych zawodach nijak ma się do rzeczywistości.

Ktoś powie, że Austriak nie wie, że centralną gwiazdą Układu Słonecznego jest Słońce. Że Austriak jest tępy. Ale po co mu to wiedzieć. Wstyd czy nie – ważne, że sobie radzi w życiu. Nie musi błyszczeć wiedzą bezużyteczną. Jak się interesuje wszechświatem, czyta książki i ogląda programy dokumentalne o kosmosie, to pewnie wie. Jak nie to nie. W szkole na pewno też coś tam o tym wspominano, ale nie to jest istotą placówek oświatowych. Celem szkoły austriackiej nie jest wbijanie suchych faktów do głów uczniów, a zaradność młodych ludzi po ukończeniu edukacji. I tak być powinno.

Załączam grafikę przedstawiającą w ogólny sposób szkoły, które opisałam. Załączam też link do tej grafiki, gdzie możecie przeczytać więcej o każdej z tych szkół.

https://www.bildungssystem.at/

(kliknij na tą grafikę, a powinna się powiększyć)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s