Loro Park wstydem Teneryfy

Gdy dowiedziałam się, że spędzę 9 miesięcy na Teneryfie, od razu zaczęłam czytać artykuły o wyspie, planować wycieczki w dni wolne. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy patrząc na mapę, to bliskość Wysp Kanaryjskich do wybrzeży Afryki. „Pewnie są jakieś turystyczne połączenia Maroka z Teneryfą, będę musiała to wykorzystać”, pomyślałam.
Ku mojemu zaskoczeniu po przetrzepaniu internetów okazało się, że nie ma ani turystycznych statków, ani samolotów. Owszem, można było się dostać do np. Marrakeszu, ale ceny biletów były ogromne. W efekcie będąc tak blisko innego kontynentu, moja noga nie stanęła w Afryce.

Poznałam kilku mieszkańców Teneryfy. Pytałam ich dlaczego Hiszpania i Maroko nie współpracują w zakresie turystyki. Bo przecież zarówno Kanary, jak i Maroko, by wiele zyskały, gdyby były korzystne wycieczki z wysp na afrykański ląd i na odwrót.
– My nie będziemy współpracować z Marokiem. Nienawidzimy tego kraju.
Taką odpowiedź słyszałam. I rzeczywiście, między Hiszpanią a Maroko chyba od zawsze jest napięcie. A to o tereny morskie, a to o jakąś wyspę w pobliżu wybrzeża Afryki, a to o Ceutę i Melilę – miasta będące eksklawą Hiszpanii na terenie Afryki. Czasem do rozstrzygania sporów konieczne są interwencje z zewnątrz, np. ze strony USA.

Poza tym Wyspy Kanaryjskie nie potrzebują Maroka, radzą sobie świetnie bez Afryki. Każdego roku turyści wręcz zalewają wulkaniczny rejon na Atlantyku. Teneryfa ma dość atrakcji, by przyciągnąć urlopowiczów.
– Wyspy Kanaryjskie to przede wszystkim Loro Park. Na tym głównie stoimy. – powiedział mi jeden z lokalesów. Mogłoby tu nic nie być, jedynie Loro, i to by wystarczyło.
Zbulwersowała mnie ta wypowiedź, bo Loro Park to ogromna machina oparta na cierpieniu zwierząt. Ja wiem, co to kogo obchodzi. Mnie też mało obchodziło do momentu, gdy zobaczyłam film pt. „Blackfish”.
Loro Park to jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie można zobaczyć pokazy orek. Zwierzęta te są poupychane w małych basenikach, podczas gdy w naturze każdego dnia przepływają setki kilometrów. Orki nieraz atakowały człowieka, w Loro Parku do groźnych sytuacji doszło dwukrotnie – w 2007 roku orka zaatakowała trenerkę, a w 2009 zabiła trenera. Wcześniej, w parkach w USA, także dochodziło do śmiertelnych ataków, lecz to był zbyt mały powód, by przerwać biznes. Dopiero kilka lat temu zakazano trenerom wchodzenia do wody z orkami. Aczkolwiek nie rozwiązuje to problemu związanego z więzieniem orek, ich handlem, z występowaniem psychoz u tych zwierząt. Więzienie orek trwa w najlepsze do dziś, niczego nie świadomi ludzie zachwycają się i cieszą gdy zostaną ochlapani na trybunach przez wielkiego walenia.
Poza orkami w Loro Parku można także zobaczyć pokazy delfinów, papug, fok. Przechadzając się po parku widzimy także jakiegoś goryla, tygrysa, flamingi, i inne zwierzęta poupychane małych klatkach.

Byłam w Loro Parku i szczerze nie polecam. O mało co się nie popłakałam. Ja wiem, że w każdym przewodniku piszą „będąc na Teneryfie musisz odwiedzić Loro Park i zobaczyć orki!”, ale uwierzcie, wyspa ma wiele więcej atrakcji wartych obejrzenia. Można chociażby z Los Gigantes wypłynąć na ocean statkiem w miejsca, gdzie pływa dużo delfinów. Można je obserwować w naturze. Takie rozwiązanie polecam 100x bardziej.

Ponadto Teneryfa to wulkan, jak gdzieś wcześniej wspomniałam. To różnorodne krajobrazy, od pustynnych suchych terenów po zielone, wręcz tropikalne rośliny.
Wąwóz Maska także jest piękny, lecz zaniedbany, totalnie zalany turystami, zaśmiecony. Szczerze – to karygodne, że tak to wygląda. Oczywiście jest to wina urlopowiczów, ale także i samych Hiszpanów – wiedząc, że tyle ludzi przewija się tam każdego dnia, na końcu wąwozu nie postawiono ani jednej toalety. Ludzie chodzą w krzaki załatwiać potrzeby, przeraża ilość husteczek, tamponów, podpasek zostawionych w zaroślach.
Hiszpanie nie dbają o to, co dostali od natury, budują nowe hotele, gdzieś zanika urok całej wyspy. Ludź na ludziu latem, śmieć na śmieciu, szczur na szczurze.
Tak to wygląda.

Nigdy, ale to przenigdy nie powinniśmy zapominać o szacunku do natury. Czy to na urlopie, czy w biznesie dzięki któremu zarabiamy pieniądze – nie powinno być sytuacji, że zanieczyszczamy powietrze, że w impetem niszczymy ekosystem, wchodzimy w butami w świat zwierząt i je krzywdzimy. To powinno być karalne. Gdybym była królową świata, zamknęłabym wszystkie parki typu Loro Park.

Podsumowując – obejrzycie sobie „Blackfish”, żeby samemu do tego wniosku dojść. Dostrzeżcie fakt, że orki to mądre zwierzęta tworzące społeczności i trwałe więzy rodzinne. Uświadomcie sobie, że to nie atakujące orki są złe w tych wszystkich śmiertelnych wypadkach.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s