Kalkbrenner – jedno nazwisko, dwóch twórców

Słuchając Meli Koteluk, Dawida Podsiadło, Bokki, Daniela Blooma czy projektu Czeluść wiem, że Polacy potrafią robić zajebistą muzykę. Mało co mnie tak zachwyca, jak kawałki wymienionych artystów. Szukam oryginalnych twórców pochodzących z Niemiec, Austrii. Kiepsko mi to idzie, może za mało szperam. Ale bracia Kalkbrenner są warci uwagi.

Photo by Yvette de Wit on Unsplash

Bracia Kalkbrenner są bardzo popularni wśród osób „siedzących” w techno. Szerszej publiczności ostatnio bardziej znany jest Fritz – młodszy z braci, urodzony w 1981 roku. Jego utwory można słyszeć czasem w radiu (Austria, Niemcy, Szwajcaria, czy Polska? – nie wiem, musicie Wy mi to powiedzieć). Muzyk jeździ po całej Europie, w Polsce także był kilkukrotnie. Fritz produkuje kawałki, śpiewa w nich, jak i pisze teksty. Wczoraj ruszyła przedsprzedaż jego nowego, szóstego albumu zatytuowanego „True Colors”. W marcu można będzie go zobaczyć na żywo w Hamburgu, Monachium czy Kolonii. W kwietniu będzie promował nową płytę w Wiedniu, Frankfurcie i Berlinie. Chyba… chyba warto się wybrać 😀 Bilety dostępne na eventim (kto chętny na Monachium – dajcie znać 😉 ).
Poniżej najświeższy kawałek Fritza.

Dla mnie najlepszym utworem artysty jest „Back home”. Właściwie od niego zaczęło się moje wciąganie w Kalkbrennerów. Muszę tu go wstawić.

Paul Kalkbrenner, czyli starszy brak Fritza, jest wyjadaczem sceny techno, grał na wielu festiwalach europejskich, światowych. Występował m.in. na Tommorowlandzie w Belgii, w Buenos Aires, a także w Polsce, całkiem niedawno, w 2019 roku. Gościł też bodajże dwukrotnie na naszym Audioriverze. Mój ulubiony utwór Paula nosi tytuł „Cloud Rider”, być może znacie, posłuchajcie:

Paul Kalkbrenner w 2008 roku współtworzył ścieżkę dźwiękową do filmu „Berlin Calling” oraz zagrał w produkcji główną rolę. Wtedy też, razem z Fritzem, skomponował utwór „Sky and Sand”, który zamieszczam pod wpisem (zajebisty).
Film był dla Paula początkiem nie tylko większych wyzwań zawodowych, ale także zmian w życiu prywatnym. Na promocyjnej trasie „Berlin Calling” poznał dj Siminę Grigoriu i 4 lata później się pobrali. Wiem wiem, co to kogo interesuje, nie jestem Pudelkiem, ale to tylko ciekawostka, dzięki której możecie też sobie w yt wpisać Siminę i posłuchać jej kawałków.

To jak, kogo wolicie, Fritza czy Paula?
Mi najbardziej podobają się w duecie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s