AnnenMayKantereit

A co to mi się w tytule wyklikało, jakaś pomyłka? Nie nieee, te literki w tytule składają się na nazwę niemieckiego zespołu, którego piosenki ostatnio chodzą mi po głowie. Na czasy, gdy nie można wyjść na piwerko, są jak znalazł. 🙂

AnnenMayKantereit (będę pisać AMK) jest zespołem pochodzącym z Kolonii, który powstał w 2011 roku. Tworzy go czwórka przyjaciół. Jak mówią, chcą w swojej muzyce objąć gniewną młodość, wrażliwe ballady, żywy blues i porywający pop. Ich znakiem rozpoznawczym jest wyrazisty, zajebisty wg mnie głos Henninga May’a i proste, ale niebanalne brzmienia w podkładzie muzycznym. Możemy usłyszeć bas, harmonijkę ustną, pianino, perkusję. Poza tym jeśli lubicie połączenie gitara + męski głos – AMK Wam się spodoba. I jeśli chętnie słuchacie Happysad’u, to ten zespół spełni Wasze oczekiwania (o ile język niemiecki Wam nie przeszkadza).

Mają pecha, jak wielu innych muzyków, bo było zaplanowanych jeszcze kilka koncertów w bliskiej przyszłości, m.in w Moskwie czy Istambule. Ale, jak zapewnia wokalista, o pieniądze się nie martwią. Ludzie niezależnie od tego czy mogą wychodzić czy nie, słuchają muzyki. Tu się jak najbardziej zgodzę. Słucham Was Panowie 😀 Poza tym istnienie zespołu w tym momencie nie jest zależne tylko i wyłącznie od granych koncertów, w przeciwieństwie do mniej znanych bandów…
Ale się narobiło przez tego głupiego wirusa…. 😦

Z ciekawostek – Henning May przeciwstawia się głośno rasizmowi, wspiera pomoc imigrantom. Przez niektórych jest nazywany lewakiem, jakby to Polak powiedział, ale cóż. Jak dla mnie to świadczy o nim dobrze. Lubię wiedzieć, że osoby, których twórczość mi się podoba, nie są odległe w rozumowaniu kwestii światopoglądowych od moich spostrzeżeń.

Podrzucam Wam nowy kawałek AMK pt. „Ausgehen”.
W moim odczuciu miesza się tu coś komicznego, lekkiego, zabawnego z czymś gorzkim. Ale to gorzkie może wynika obecnie z braku możliwości wychodzenia w celach towarzystkich, a słowa piosenki tyczą się właśnie wyjścia z domu. I warto wspomnieć, że utwór jest częścią soundtracku do filmu „Nighlife” w reżyserii Simona Verhoeven’a.

Posłuchajcie też innych utworów AMK, naprawdę warte uwagi. Np. „Pocahontas” – sztosik.
Ale odkryjcie to sami 😉
Miłego dnia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s