Jugosławia – jak funkcjonowała przed rozpadem?

Jugosławia – z czym Wam się kojarzy to słowo? Mi – z trupami z telewizora gdy byłam mała, z tym że „o coś się tam prali”. Czy kraj na Bałkanach, który już nie istnieje, miał szansę na inny scenariusz?

Obraz pixelRaw z Pixabay

Jugosławia – piękna nazwa. Podoba mi się. Powstała z połączenia słów jug – co znaczy południe i slavia czyli Słowianie. Słowianie z Południa.
Bardzo dawno temu (VI-VII w.) Słowianie z północy napłynęli na Bałkany. Nie mieli łatwego życia, bo ich teren był atrakcyjny na przestrzeni wieków dla Bizancjum, Niemiec, Węgier, Imperium Osmańskiego. Państwa słowiańskie na Bałkanach nigdy nie miały szans na rozwój. Przodkowie Chorwatów i Słoweńców przyjęli katolicyzm pod wpływem niemieckim, przodkowie Macedończyków i Serbów związali się z prawosławiem (wpływy Bizancjum). Dużą rolę dla historii Bałkan miało też Imperium Osmańskie – stąd mamy muzułmanów w omawianej części Europy. Dodatkowo na Bałkanach żyli Żydzi.
W XIX wieku, gdy Imperium Osmańskie chyliło się ku upadkowi, państwa bałkańskie mogły zawalczyć o niepodległość. Ten okres został nazwany „kociołem bałkańskim”, bo mieszały się konflikty między już utworzonymi grupami etnicznymi, religijnymi, jednocześnie kraje jak Niemcy, Rosja, Austro-Węgry dorzucały swoje trzy grosze (słowem – konflikty wewnętrzne i zewnętrzne).

Czy wobec powyższego Jugosławia miała prawo istnieć? Kto, w jakim celu wpadł na pomysł stworzenia jednego państwa na Bałkanach?

Po I wojnie światowej stwierdzono, że dobrze by było zbudować silne państwo Słowian południowej Europy. Ucząc się na doświadczeniach z przeszłości stwierdzono, że w kupie siła. Wszystkie ludy Bałkanów miały jeden poważny problem – wspólni wrogowie z zewnątrz. Oczywiście nie było to takie hop siup, że nagle wszyscy, którzy wcześniej walczyli przeciwko sobie (tam był naprawdę kocioł), postanowili „ej, skumajmy się i wszystko będzie zajebiście!”. Nie nie. Ktoś miał więcej władzy, ktoś mniej. Jednym to bardziej pasowało, innym mniej, ale poszli na ten układ, bo widzieli w tym najrozsądniejsze na daną chwilę rozwiązanie. Przypomnę, że w skład Jugosławii wchodziły Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Serbia (z autonomicznymi prowincjami Kosowem i Wojwodiną) oraz Macedonia.
Wyzwania kierowania tak złożonym nowym państwem podjęli się członkowie dynastii Karadziordziewiciów. Początkowo powstało Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców (1921-1929) o charakterze parlamentarno-monarchicznym, później państwo nazwano Królestwem Jugosławii. Różnice językowe (2 alfabety, 4 języki), religijne (4 religie) miały nie stanowić problemów. Wręcz zapewniano, że nowe państwo zagwarantuje obywatelom wolność religijną.

Stegru / CC BY-SA (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)

Oczywiście nie obyło się już na początku bez zadym, kłótni o charakter polityczny państwa. W drugiej połowie lat 20-tych powstawał narodowościowy Chorwacki Ruch Rewolucyjny, czyli ustasze, domagający się niezależności Chorwacji. Z tego powodu w 1929 zdecydowano się na ukrócenie narodowościowych zapędów i wprowadzono dyktatorski model władzy. Mimo to – ustasze działali i w 1934 roku przeprowadzili udany zamach na króla Aleksandra I Karadziordziewicia w Marsylii. Po tym wydarzeniu nienawiść między Jugosłowianami wzrastała. (Ale żeby nie było, że tylko Chorwaci byli agresywni – w 1928 pewien Serb też zabił 2 posłów Chorwackiej Partii Chłopskiej).

  Zamach na Aleksandra I (to ten młody pan w okularach). Zamachowiec podbiegł i z bliskiej odległości oddał strzał.

Potem przyszła II wojna światowa. W 1941 na Bałkany wkroczyli faszyści. Ustasze współpracowali z Hitlerem. Tworzyli obozy koncentracyjne dla wrogów Chorwatów, tzn. głównie dla Serbów, także dla Żydów, Romów, chorwackich antyfaszystów.
Przy ustaszach na chwilkę się zatrzymam. Ustasze byli nacjonalistami i fanatycznymi katolikami. Zażynali (dosłownie) przeciwników z powodów różnic etnicznych, religijnych np. Serbów za to, że ci nie chcieli przejść na katolicyzm…
Początkowo kapłani chorwaccy (jak również Watykan) z charakterystyczną postacią na czele – Alojzym Stepinacem (który został beatyfikowany przez Jana Pawła II, to tak na marginesie) widzieli w ruchu ustaszy rękę boską i wspierali ich działania (tak bywa jak się odpływa i dostrzega się boga tam, gdzie chce się go widzieć). Później, gdy wychodziły na jaw masakry serwowane przez chorwackich nacjonalistów, księża (nie wszyscy) odwracali się od narodowców. Stepinac oficjalnie nawoływał o szacunek niezależnie od religi, rasy, płci (a nieoficjalnie? są różne opinie). Kapłan nie przepadał za faszyzmem, ale o wiele bardziej bał się komunizmu, stąd przymykał oko na współpracę Chorwatów z nazistami. Dziś Stepinac dla Chorwatów jest bohaterem, dla Serbów natomiast uosobieniem szatana. Za co Stepinac został beatyfikowany? Nie wiem dokładnie, ale wiem że był ceniony za antykomunizm. 🙂
Na Bałkanach istniały też siły antyfaszystowskie, np. serbscy czetnicy (którzy kolaborowali z Niemcami przeciw partyzantom komunistycznym i także prowadzili etniczne wojenki) czy niezwykle skuteczni komunistyczni partyzanci Josepa Broza Tity. Mimo że czetnicy i partyzanci mieli pozornie wspólnego wroga (Niemców), nie pałali do siebie sympatią, delikatnie mówiąc.

Ogólnie rzecz ujmując, problem na Bałkanach był wielowymiarowy: po pierwsze, były to walki przeciwko zagranicznym wrogom, po drugie – walki ideologiczne między komunistami i niekomunistycznymi monarchistami i po trzecie – walki etniczne m.in. między czetnikami a ustaszami, obie grupy dodatkowo były przeciwne partyzantom Tity. W konsekwencji około 2/3 ofiar II wojny światowej na Bałkanach to efekt czystek etnicznych, religijnych.

Podsumowując II wojnę: mamy chorwackich ustaszy którzy skumali się z Niemcami, mamy czetników, którzy walczyli i z ustaszami, i z komunistami, i mamy partyzantów Tity. Z tych trzech sił po wojnie wybija się jedna postać – Josep Broz, zwany Tito. Ludzie go uwielbiali. W 1944 z pomocą sił sowieckich uwolnił Jugosławian spod okupacji niemieckiej.  

Jugosławia po wojnie – kult Tity

Tito był przywódcą, który dla wielu stanowił symbol jedności w Jugosłowii. Polityk stworzył kraj, gdzie ludzie nie czuli podziałów, jednoczyli się, żyli w dobrobycie (tak się mówi i tak się czyta). Jego śmierć wstrząsnęła Bałkanami. To kluczowa postać, którą musicie poznać.

Josip Broz , zwany Tito, był komunistą, który w latach 30-tych XX wieku współpracował z Moskwą, w czasie wojny kierował komunistyczną partyzantką, o czym wspomniałam wyżej.

Jugosławia, a ściślej mówiąc Socjalistyczna Federacyjna Republika Jugosławii, potrzebowała bohatera. Tito cieszył się dużą popularnością, wygrał wybory i zaczął odbudowywać kraj. Jak już wiecie, był komunistą, ale miał dystans do Moskwy, bo kilka razy podczas wojny się na niej „przejechał”. Tito szedł własną ścieżką, między zachodnim kapitalizmem a sowieckim komunizmem. Tworzył jugosłowiańska armię, w czym ochoczo pomagały Stany Zjednoczone. Broz irytował Stalina, sytuacja między ZSRR a Jugosławią robiła się napięta, ale Tito miał duże poparcie wśród komunistów w Jugosławii. Ci, którzy preferowali Moskwę, dziwnym trafem znikali, lądowali w więzieniach bądź w obozie dla przeciwników politycznych na Goli Otok („Gołej Wyspie”). Po śmierci Stalina sytuacja między ZSRR a Jugosławią się trochę rozluźniła.

Gospodarka Jugosławii po wojnie nie była zależna od Moskwy. Jugosłowianie mogli poruszać się po zachodniej części Europy, Żelazna Kurtyna ich nie dotyczyła. Brozowi finansowo pomagały zachodnie kraje (głównie USA), na złość Rosji. Mieszkańcom tej części Bałkan żyło się lepiej niż np. w Polsce, głównie przez otwartość na Zachód: większą dostępność różnych artykułów, współpracę międzynarodowych firm. Ponadto Jugosłowianie mogli legalnie pracować w Europie Zachodniej, robili to głównie w Niemczech. Zarobione pieniądze wydawali w ojczyźnie, budowali domy, więc ewidentnie działało to na korzyść bałkańskiego państwa.
W latach 60-tych Chorwacja rozwinęła się gospodarczo w dużej mierze przez turystykę. Dla wielu turystów z Niemiec Włochy były zbyt drogie, Hiszpania – zbyt daleka. W 1965 Jugosławię odwiedziło 3 mln przyjezdnych, w 1970 – 5 mln, a w 1989 – 10 mln (z czego 1/3 to Niemcy).
Generalnie – Jugosławia wygrzebywała się z gruzów II wojny światowej lepiej, niż inne kraje socjalistyczne pozostające pod kontrolą ZSRR. Można pokusić sie o stwierdzenie, że poczucie dobrobytu, pieniądz miały większe znaczenie niż różnice religijne czy etniczne.

Mogłoby się wydawać, że wszystko rozwijało się pomyślnie. Jugosławia kojarzyła się z prestiżem. Spadało bezrobocie (teoretycznie – nie zapominajmy, że mnóstwo ludzi pracowało w Niemczech), wzrastało zadowolenie społeczeństwa, już nie widać było kłótni między Serbami a Chorwatami. Baa, ludzie zawierali takie małżeństwa, nie przeszkadzały im różnice etniczne.

Sytuacja ta miała drugie dno. Komuniści zadłużali kraj. Póki nie trzeba było spłacać – wszystko było ok i nikt nie myślał o konsekwencjach. Pod koniec lat sześćdziesiątych wiele przedsiębiorstw było jeszcze technologicznie zacofanych i stale niedofinansowanych. Pierwsze firmy musiano zamykać. Bogatsze części Jugosławii, a więc Chorwacja i Słowenia, musiały część wpływów przekazywać biedniejszym republikom. Zaczęły się pojawiać ruchy nacjonalistyczne. Pod koniec lat 60-tych protestowali serbscy studenci w Belgradzie przeciw kapitalizmowi, w Kosowie natomiast domagano się większej autonomii – prowincja nie chciała być częścią Serbii, a republiką. W latach 70-tych pojawiły się nacjonalistyczne głosy Chorwatów, którzy też chcieli większej niezależności. Odpowiedź Tity była zdecydowana – wielu protestujących zostało aresztowanych. Wprowadzono małe zmiany konstytucyjne dające więcej możliwości samostanowienia republikom (przypomnę: republiki to Słowenia, Chorwacja, Serbia, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Macedonia, a autonomiczne prowincje serbskie to Kosowo i Wojwodina). Jednocześnie kryzys narastał. Zwiększało się bezrobocie, następował znaczny wzrost inflacji. Poziom zadowolenia ludności spadał, wszystko drożało.

4 maja 1980 Tito zmarł. Tysiące płaczących ludzi żegnało go w uroczystości pogrzebowej. Mówi się, że to był początek rozpadu Jugosławii. Ale czy ja wiem…? Prędzej czy później kłopoty związane z długami musiały przyjść, lata 80-te to czas na spłatę długów, z czym Jugosławia sobie nie radziła.  Może i właśnie Tito ma szczęście, że odszedł zanim wszystko zaczęło jeszcze bardziej się piętrzyć…?

Po śmierci Tity umarła nadzieja na silną Jugosławię. Nie było przewodnika-legendy. Nacjonalizm przybierał na sile, co też wykorzystywali politycy i podkręcali atmosferę. Z drugiej strony działały jeszcze tajne służby, których celem było uciszanie, likwidowanie zapędów narodowców.
Coraz klarowniejszy stawał się fakt, że Jugosławia nie ma prawa przetrwać.

Jakie wnioski z tego można wyciągnąć? Być może bardzo upraszczam, ale kwestie rzucające mi się w oczy są bardzo uniwersalne nie tylko w polityce.
– Wspólni wrogowie jednoczą – był to jeden z powodów, dla którego powstała Jugosławia
– Różnice etniczne i religijne nie są nie do pogodzenia, gdy ludzie są zadowoleni z życia. Dziś w wielu państwach mamy totalne misz-masze, a mimo to ludzie żyją w zgodzie ze sobą, o ile szanują władzę, o ile goście się dostosowują do gospodarzy. ALE w przypadku Jugosławii – każdy był gospodarzem i nie chciał pozwolić, by inne republiki przejęły stery.
– Każdy kryzys gospodarczy predysponuje do pojawienia się kłopotów. Gdy do nich dodamy inne problemy i trafianie w słabe punkty społeczeństwa przez polityków (o czym napiszę w następnym wpisie) – mamy przepis na małą wojenkę, choć w przypadku Jugosławii rozwinęła się prawdziwa, krwawa wojna.

Jak dalej sytuacja się rozwijała? Kiedy do akcji wkroczył „bad guy nr 1” Milosevic? Jak doszło do pierwszych starć wojskowych? Na litość XX wiek, dawno po II wojnie światowej, nowoczesny świat, a tu w środku Europy pozwolono, by rozwęła się wojna?! Czy nie dało się pomóc Jugosławii zanim zaczęto strzelać? O tym przeczytacie w następnych wpisach. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s