Rybka w gardle wieloryba, czyli przejażdżka rowerem na Majorce

O Majorce niewiele mam do powiedzenia mimo, że spędziłam tam dwa miesiące. Nie pragnęłam poznawać wyspy od strony turystycznej. Jeśli spytacie mnie o atrakcje Majorki – powiem Formentor, Valdemossa (cudowna!), katedra w Palmie, której nawet nie zobaczyłam od środka (choć przechodziłam koło niej wiele razy). Przed oczami mam wiele pięknych miejsc, ale nie pamiętam nawet jak się nazywały. Czytaj dalej Rybka w gardle wieloryba, czyli przejażdżka rowerem na Majorce

Jak zostać topielcem czy wędrowcem bez nogi

Że wielu ludzi cechuje brak wyobraźni, to rzecz wiadoma, ale że brak wyobraźni dotyczy i mnie – w życiu bym nie powiedziała. Bo przecież ostrożna jestem, bo uważam. A jednak. Wszystkim ta dolegliwość może towarzyszyć, szczególnie na urlopie nad wodą czy w miejscu gdzie okoliczne góry kuszą widokami. Czytaj dalej Jak zostać topielcem czy wędrowcem bez nogi

Atak rekina w Atlantyku

Teneryfa, któryśtam kwiecień 2017. Piękny, słoneczny dzień. Wolny dzień. W firmie, w której pracuje się ponad 250 godzin miesięcznie (mój rekord – 300 godz), 100 razy bardziej docenia się chwile, w których można ot tak położyć się nad wodą. Ten dzień postanowiliśmy spędzić na plaży Las Teresitas. Kąpaliśmy się w oceanie, gdy nagle Bronek krzyknął, żebym płynęła do brzegu, bo widzi rekina. Czytaj dalej Atak rekina w Atlantyku

Bomba w Wiedniu

Współlokatorka nie przyszła. „Podejrzane”, pomyślałam. Zaczęłam się przyglądać zdjęciom, które wisiały nad jej łóżkiem. Jedno przedstawiało pięć dziewczyn ubranych w długie spódnice i z chustami na głowach. „O kurde, muzułmanka”. Następne zdjęcie – także ludzie o ciemniejszej karnacji, których pochodzenie określiłabym na zdecydowanie nieeuropejskie. Nad łóżkiem wisiała jeszcze ulotka austriackiej policji i jakiś nr telefonu. Zaczęłam „łączyć fakty”. Czytaj dalej Bomba w Wiedniu

Walka ze Stefanami

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że… że ja się potrafię bronić!
Gdy miałyśmy z koleżankami problem w klubie polegający na tym, że dwóch mężczyzn nie chciało nas wypuścić z dyskoteki (ochroniarz stał z boku, nie interweniował bo dygał), wdałam się z nimi w ostrą przepychankę, w końcu wyciągnęłam gaz pieprzowy i z obłędem w oczach zaczęłam ich wyklinać… Czytaj dalej Walka ze Stefanami

Poszukiwanie wpłatomatu

To był pierwszy wyjazd do pracy za granicę. Umowę kilkakrotnie studiowałam, lecz kto dziś potrafi prawidłowo czytać skomplikowane pisma? Pracodawcy w Polsce często konstruują umowy tak, że warunki są mocno niekorzystne dla pracownika, czemu więc firmy wysyłające ludzi za granicę mają tego nie robić? Byłam bardzo niepewna tego, co mnie czeka w Hiszpanii. Dostałam od rodziców 600 euro, tak na wszelki wypadek… Czytaj dalej Poszukiwanie wpłatomatu