Atak rekina w Atlantyku

Teneryfa, któryśtam kwiecień 2017. Piękny, słoneczny dzień. Wolny dzień. W firmie, w której pracuje się ponad 250 godzin miesięcznie (mój rekord – 300 godz), 100 razy bardziej docenia się chwile, w których można ot tak położyć się nad wodą. Ten dzień postanowiliśmy spędzić na plaży Las Teresitas. Kąpaliśmy się w oceanie, gdy nagle Bronek krzyknął, żebym płynęła do brzegu, bo widzi rekina. Czytaj dalej Atak rekina w Atlantyku