To mam wpływ na przyrodę czy nie mam?

Ostatnio wspomniałam o różnych formach dbania o środowisko z lekką irytacją. Bo że niby ja nie produkuje śmieci? Bo niby co ma moje auto do środowiska i blabla. Oczywiście treść dyktowały emocje, a nie rozum, bo dostałam mandat. Emocje nie są dobrym doradcą, nigdy. Dziś trochę rozsądniej przeanalizuję wartość mojej (jak i każdego przeciętnego kowalskiego) świadomości na temat natury dla świata i odniosę się do kilku danych z Niemiec. Czytaj dalej To mam wpływ na przyrodę czy nie mam?

Rybka w gardle wieloryba, czyli przejażdżka rowerem na Majorce

O Majorce niewiele mam do powiedzenia mimo, że spędziłam tam dwa miesiące. Nie pragnęłam poznawać wyspy od strony turystycznej. Jeśli spytacie mnie o atrakcje Majorki – powiem Formentor, Valdemossa (cudowna!), katedra w Palmie, której nawet nie zobaczyłam od środka (choć przechodziłam koło niej wiele razy). Przed oczami mam wiele pięknych miejsc, ale nie pamiętam nawet jak się nazywały. Czytaj dalej Rybka w gardle wieloryba, czyli przejażdżka rowerem na Majorce