Głupie czasy, tęsknoty i zrzędzenia, czyli o tym, jakie szczęście mamy

Bardzo dawno temu, gdy byłam dzieckiem, jeździliśmy w Bieszczady. Uwielbiałam to miejsce – cisza, spokój (wtedy w Rajskiem tak było), kajaki, pływanie, góry… czy w takich warunkach może czegoś brakować? Wtedy myślałam sobie: „jak ja bym chciała w przyszłości mieszkać gdzieś, gdzie będzie zarówno woda, duże jezioro, jak i góry”. I wiecie co? Spełniło się… Czytaj dalej Głupie czasy, tęsknoty i zrzędzenia, czyli o tym, jakie szczęście mamy